W POSZUKIWANIU STEKÓW IDEALNYCH – SIZZLE ZONE

artur kupczykm restauracja kamień sląskim restauracja karolinka golf parkm doradztwo gastronomicznem konsulting gastronomicznym szkolenia managerskie restauracjam szkolenia personelu restauracjam live cookingm muzyka na żywom firmowe eventy kulinarnem warsztaty kulinarne dla firmm restrukturyzacja restauracji

W POSZUKIWANIU STEKÓW IDEALNYCH – SIZZLE ZONE

Od jakiegoś czasu wyobraźnię użytkowników grilli pobudzają palniki infraredowe zwane także palnikami na podczerwień. Także podczas spotkań w salonie sprzedaży czy warsztatów oraz spotkań kulinarnych strefa Sizzle Zone zawsze wzbudza dodatkową ekscytację, więc postanowiłem wszystkie informacje na jej temat zebrać w jednym miejscu i opracować swoiste kompendium na temat tego wynalazku.

Od razu zaznaczę, że nie wszyscy w mig stają się wielbicielami tego rozwiązania. Jest wielu użytkowników grilli, którzy entuzjastami specyficznego bądź co bądź posmaku jaki pozostaje w wyniku działania tak wysokiej temperatury po prostu nigdy nie zostaną.

Nie zwykłem dyskutować z gustami, zwłaszcza w kwestiach smaku, jednak uważam, że jak w każdym rozwiązaniu ważne jest zachowanie odpowiedniego balansu, którego trzeba się po prostu nauczyć. Chodzi mianowicie o odpowiedni czas traktowania naszego surowca wysoką temperaturą i bardzo często powstającym wtenczas otwartym ogniem. Ale po kolei:

  1. Czym jest palnik infraredowy?

Wykonany z wysokiej jakości ceramiki palnik z wyglądu przypomina plaster miodu, podczas gdy płytka ceramiczna poddana wygrzewaniu zaczyna rozgrzewać się do czerwoności, emituje fale podczerwone dlatego często nazywa się takie rozwiązanie palnikiem na podczerwień. Wydajność takiego wynalazku pozwala osiągać temperatury w okolicach 800 – 900 stopni Celsjusza.

  1. Czy palnik infraredowy potrzebuje energii elektrycznej ?

Bardzo często zadawane pytanie, otóż nie, nie potrzebujemy żadnego podłączenia do gniazda elektrycznego. W grillach gazowych palniki infraredowe „napędzane” są gazem z tej samej butli co reszta palników. Palnik infraredowy posiada osobne sterowanie i zapłon Jedynym źródłem prądu pozostaje zatem bateria zasilająca iskrownik bo przecież od czegoś gaz musi się odpalić.

  1. Czy palnik infraredowy służy tylko do karmelizacji ?

To rozwiązanie z powodzeniem może służyć użytkownikowi jako zwykła kuchenka boczna, oczywiście należy pamiętać o odpowiednim ustawieniu mocy palnika oraz o użyciu odpowiednich naczyń.

Naczynia stalowe czy żeliwne bardzo dobrze radzą sobie w tej strefie. Garnki emaliowane raczej zachowajmy jako pamiątki po babci. Uważajcie też na plastikowe rączki i uchwyty.

Należy pamiętać także, że wysokość rusztu nad tym palnikiem zwykle jest regulowana przynajmniej w dwóch płaszczyznach, czyli można do gotowania ruszt ponieść nieco wyżej.

Pojawiło się także wiele akcesoriów dedykowanych i dopasowanych do palników infraredowych, np. elementy do szaszłyków, płyty ceramiczne i żeliwne, można używać także na tych palnikach żeliwnych brytfann, woków, garnków itp. Dlatego spektrum działań i kulinarnych technik jest dużo większe niż w przypadku zwykłej bocznej kuchenki z palnikiem tradycyjnym.

  1. Czy przy wysmażaniu steków sama karmelizacja na palniku infraredowym wystarczy?

Wszystko zależy od wielkości, a raczej grubości steka, jeśli mamy cienkie minutówki, stek po karmelizacji z obu stron w zasadzie jest gotowy, jeśli mamy solidny kawał mięsa przekładamy go do strefy pośredniej czyli kotła i dociągamy do odpowiedniej temperatury w środku mięśnia w zależności od preferencji.

  1. Jak długo karmelizować produkty w tej strefie?

Odpowiedź jest prosta, tyle ile trzeba, zwykle ten czas jest błyskawiczny, przy dobrze rozgrzanym palniku od kilkudziesięciu sekund do powiedzmy minuty. Pamiętajcie, że im wyraźniejszy ciemny wzór tym więcej ogniowego posmaku, nie wszyscy za tym przepadają, więc ładny jasnobrązowy wzorek na mięsie jest wystarczający. Jeśli karmelizacji poddajemy mięso po obróbce w niskiej temperaturze czyli w metodzie odwróconej, wzorek może nie być aż tak wyraźny, jednak kompletnie się tym nie przejmujcie, to nie ma żadnego znaczenia, ważne żeby mięso skarmelizować, nadać mu charakteru, ładnej barwy i przyjemnego zapachu.

  1. Jak konserwować palnik infraredowy?

Całą strefę i ruszt czyścimy podobnie jak pozostałą część grilla, natomiast samą ceramikę za każdym razem trzeba wypalić nie dopuszczając do powstawania czarnych plam. Oczywiście dostęp pod palnik jest utrudniony niemniej można sobie z tym poradzić ściereczką i utrzymywać strefę w nienagannej czystości. W nowszych modelach wymiana samej kratownicy nad palnikiem (to jest element, który się zużywa, jak klocki hamulcowe w samochodzie) jest już banalnie prosta i działa na klik. W starszych modelach wystarczy odkręcić kilka śrubek.

  1. Czy można strefę sizzle zone dokupić później?

Bardzo częste pytanie i powód rozczarowań wielu użytkowników, którzy po zakupie grilla i warsztatach w Akademii GrillWeb doceniają jednak to rozwiązanie i chcieliby poszerzyć zakres możliwości swojego sprzętu. Niestety, często konstrukcja grilla na to nie pozwala, więc warto naprawdę dobrze przemyśleć zakup i zawsze myśleć przyszłościowo. Inną sprawą są linie grillowe do zabudowy, tutaj tę strefę możemy dołożyć w każdej chwili, wystarczy, że będziemy mieć miejsce na butlę do jej zasilenia, można także rozdzielić ekspedycję paliwa z jednej butli. Abym nie został posądzony o brak elementarnej wiedzy, napiszę, że istnieją oczywiście modele grilli z wyższych kolekcji, w których w miejsce kuchenki bocznej można zainstalować palnik infraredowy, są one dostępne także w naszych salonach, jednak jest to rozwiązanie dość kosztowne i moim zdaniem niespecjalnie ma sens. Lepiej po prostu pomyśleć zawczasu.

  1. Czy przed karmelizacją używać przypraw?

To zdecydowanie odradzam, choć ja kładę na sizzle zone posolone mięso, wielu robi inaczej. Generalnie sprawa jest prosta, każda przyprawa, suchy rub, mieszanka czy np. pieprz w takiej temperaturze po prostu się spalą pozostawiając niezbyt przyjemny gorzki smak, poza tym mocno zanieczyszczą tę strefę.

Zmierzając do konkluzji, uważam ten wynalazek za naprawdę fajną, przydatną rzecz, ale wyobrażam sobie także grillowanie bez niego z równie ładną karmelizacją produktów.

Jedno jest pewne, sizzle zone przyspiesza pewne procesy dość poważnie, i to już dla mnie ultra ważny argument bym nawet nie rozważał rezygnacji z tego rozwiązania. Czasem smażę kilkadziesiąt sztuk mięsa obsługując przyjęcie i dzięki tej strefie wszystko przebiega niezwykle sprawnie i szybko.

Czy potrzebujesz takiej strefy w domu? Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam(a), jednak ja mam dość prostą filozofię w tym zakresie, mianowicie jeśli mam do wyboru sprzęt z większymi możliwościami po prostu go wybieram, bo mając już taki sprzęt, bankowo zaczniecie eksperymenty i poszukiwania nieznanych do tej pory kulinarnych lądów. Powodzenia.

 

Inne wpisy

Artur Kupczyk - Ogniomistrz
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.