top of page
  • Artur

No 77

Przez kręte życia drogi powoli

Idzie czas.

Nie jest specjalnie bogaty, nie jest też ubogi

Lecz wszystko ma przy sobie

Radości, smutki, trwogi…

Jak dywany liści opadłych tych czerwonych i złotych

Koloruje jesienią lasy, łąki, drogi

I bociana wysyła z jego żoną miłą

W drogę na południe, wygania przed zimą

Przed dom w dywan liści miękki

Wyszła para staruszków

Spoglądają w górę na puste gniazdo bocianie

Później sobie w oczy… myśli mają te same

Czy będą tutaj do wiosny?

Czy czas im litość okaże?

Przez kręte życia drogi powoli

Idzie czas.

Nie jest specjalnie bogaty, nie jest też ubogi

Lecz wszystko ma przy sobie

Radości, smutki, trwogi…

Pod białą zimy pierzyną i wiatru z północy świstaniem

Usypia świat zmęczony, niech odpoczywa przed wstaniem

W domach ogień rozpala wraz z kolędy śpiewaniem

Noworoczne życzenia i odwiedzin zwyczaje

Para staruszków wzruszona

dziś tu tłoczno i gwarno i myśli znów takie same

Czy za rok się wszyscy spotkają?

Czy czas im litość okaże?

Przez kręte życia drogi powoli

Idzie czas.

Nie jest specjalnie bogaty, nie jest też ubogi

Lecz wszystko ma przy sobie

Radości, smutki, trwogi…

Znów wybucha zielenią, pęków, magnolii kolorem

Pierwszym grzmotem burzy budzi wiosnę do życia

Karmiąc słońcem ludzi

Bociek głośnym klekotem

Swój powrót oznajmia

Lecz cóż to?

Przed domem siedzi staruszka

Oblicze jej płomień oblewa, oblicze spokojne i tęskne

Za wiosen poprzednich wybuchem.

Dlaczego siedzi tu sama?

Czy czas bezwzględność okazał?


Przez kręte życia drogi powoli

Idzie czas, nie jest specjalnie bogaty, nie jest też ubogi

Lecz wszystko ma przy sobie

Radości, smutki, trwogi

Radości, smutki, trwogi…


Piotr Jakubczak - "Anioł polski. prawie"

44 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

№103

№105

No 89

bottom of page