top of page
  • Artur

KORONAWIRUS I KARY POLSKIE

Dzieją się rzeczy złe. Na naszych oczach współczesny świat przegrywa walkę z niewidzialnym wrogiem. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się nam, że jesteśmy niezniszczalni.

Obrażanie drugiego człowieka, obśmiewanie wartości i szydzenie z kogoś kto myśli, wierzy

i czuje inaczej, stało się czymś tak powszechnym, że przestaliśmy uważać to za jakiś wielki problem. Błyskawiczny przepływ sprawdzonych i niesprawdzonych informacji w ilościach przekraczających granice zdrowego rozsądku zalewał nas ze wszystkich stron. A dziś?

Nic się nie zmieniło, choć skala agresji zdaje się ciągle narastać, mam wrażenie, że dążymy do jakiegoś apogeum chamstwa, prostactwa, plucia jadem i nienawiści. W rolach głównych?

A jakże - debile z Wiejskiej bez żadnego wyjątku. Politycy, to najbardziej zdemoralizowana grupa społeczna jaką można sobie wyobrazić. Prostytutki mają więcej poczucia społecznej misji od tych darmozjadów. Ludzie tracą pracę, nie wiedzą co będzie jutro, martwią się

o swoich rodziców, dziadków, dzieci, martwią się czy utrzymają firmy i jak mają spojrzeć

w oczy pracownikom, którym nie są w stanie tej pracy zapewnić, a te konowały toczą wojenki

o nic nie znaczące w obecnej chwili tematy. Puste slogany i obsrane przez lata frazesy.

Powstrzymuję się ostatkiem sił, by nie bluzgać tutaj jeszcze mocniejszymi sformułowaniami które same nasuwają się pod palce, ale szanuję to miejsce i moich czytelników. Mówią, że On nierychliwy, ale sprawiedliwy, to prawda, nie pokarał nas samym wirusem, dał nam polityków od siedmiu boleści i spokojnie czekał. Mówią też, że jeśli chce kogoś pokarać to odbiera mu rozum. Nam jak widać odebrał, skoro dajemy się wciągać w ich brudne gierki,

bo przecież cały internet aż trzeszczy od hejtu. Boże, aż tak grzeszyliśmy?

Krzysztof Heksel - bez tytułu

9 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page